ROZDZIAŁ 2/ Mary Swith
- Co wiemy o tym morderstwie?- zapytała Mary.
- Niewiele, zastanawiam się dlaczego w pokoju jest pełno piasku- odpowiedział Mark
- I dlaczego jest tam tak duszno... Mamy podejrzanych? Oczywiście jeśli nie popełnili samobójstwa.
- To możemy wykluczyć. Na ich ustach znaleziono ślady chloroformu. Nieprzytomni nie mogli się sami powiesić. Morderca chciał abyśmy tak myśleli. Co do podejrzanych, Dave ma listę .
- Idę wykonać swoją robotę- powiedziała Mary i udała się do Dave'a. Komisarz wyglądał okropnie. Wory pod oczami wskazywały, że nie spał za długo. ,,Może dwie godziny i czterdzieści siedem minut. Na pewno nie więcej'' Mary znała się na ludziach. Tego wymagał od niej zawód. Dave dał jej listę podejrzanych razem z namiarami i osobami, które coś o nich wiedzą. Teraz Mary mogła udać się do domu, wyspać się i około 9.38 zacząć badanie. Wsiadła do swojego auta i pojechała do domu.
Gdy tam zajechała była tak zmęczona, że ledwo doszła łóżka. Położyła się. Chciała jeszcze porozmyślać o sprawie, ale od razu zasnęła.
Stał przed nią wysoki mężczyzna z trzydniowym zarostem. Najpierw ze strachu nie mogła go zrozumieć lecz po chwili opanowała się i słuchała
-Jeśli komuś powiesz to to samo stanie się tobie. Rozumiesz?- Mary pokiwała głową.
- Cieszę się, że się zrozumieliśmy. Pamiętaj nikomu ani słowa o ...
Mary obudziła się oblana zimnym potem. Spojrzała na zegarek:
Spała zaledwie pół godziny. Mogła pozwolić sobie jeszcze na cztery godziny snu. Teraz jednak nurtowało ją pytanie: Kim był ten człowiek ze snu. Zaczęła przegadać zdjęcia podejrzanych. Zamarła...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz