- Kasiu!!! usłyszałam krzyk mojej rodzicielki.
- Już idę!! odpowiedziałam. Szybkim krokiem zeszłam z piętra (bo tam znajduje się mój pokój ). Mama stała przy kuchence i chyba coś gotowała.
- Kochanie, pójdziesz dziś na nocowanie do Zuzy? Oky? mama zapytała.
- Jasne jak mogę to spoko, ale coś się stało mamo?! zapytałam
- Nie skądże!! odpowiedziała. Mieszkam z mamą sama mój tata zginoł 5 lat temu w wypadku samochodowym. Śmierć mojego taty była dla mnie tragedią miałam przecież tylko 13 lat. Z trudem pozbywałam się z mojej głowy wspólnych wspomnień. Od tamtego czasu moja mama nikogo nie miała, a ja nie mam nic przeciwko. Dlatego pomyślałam że nawet nowa znajomość się jej przyda. Zadzwoniłam do Zuzy i zapytałam czy mogę u niej dziś spać. Oczywiście moja kochana przyjaciółka zgodziła się.Spakowałam ubrania i potrzebne mi rzeczy wziełam kilka horrorów i popcorn.
*Zuza*
Było ok 19 Kasia zadzwoniła do mnie czy może u mnie dziś zanocować i czy możemy zrobić sobie noc filmową. Zdziwił mnie ten telefon bo podobno Kasia miała spędzić ten wieczór razem z mamą. WKłaśnie szykowałam sie na imprezę ale skoro Kasia przychodzi to chyba nici z impry. Siedze sobie i myślę gdy nagle szłyszę dzwonek do drzwi. Szybko podbiegłam żeby otworzyć. W drzwiach staneła moja przyjaciółka.
- Zuza ja muszę gdzieś iść potańczyć i popić, ja chcę się zakochać!
- Kim jesteś i co zrobiłaś z Kasią tą grzeczną dziewczynką, pupilką wszystkich nauczycieli!?
- Ja nie wiem co się ze mną dzieje mam ochotę na impreze po prostu...
- No dobrze i tak właśnie się szykowałam na wielkąbalangę, ale pomyślałam że skoro przychodzisz to nici z picia tańczenia nie będę dalej wymieniać...
- No to idziemy!!???? zapytała mnie Kasia
15 min. póżniej
* Kasia *
Wyszykowane i zrobione na bustwo ruszyłyśmy w stronę klubu. Zuzi chyba w połowie drogi już nie chciało się iść więc zamówiła TAX-i . Gdy kierowca podrzucił nas pod miejsce imprezy moje serce waliło jak szalone....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz