środa, 9 października 2013

5 rozdział / Kasia i Harry









Gdy nagle się odezwał...
- Musisz koniecznie kogoś poznać! Oznajmił mi blondas.
Ja nic nie odpowiedziałam. Zdziwiło mnie to bo ani przez chwilę nie protestowałam. W końcu chciałam kogoś nowego poznać...
Po kilku min. doszliśmy do domu Zuzy. Zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi a blondasek stanoł obok mnie. Po kilku sekundach za drzwi wychyliła się Zuza. Gdy tylko zobaczyla blondyna stojącego obok mnie podskoczyła do niego objęła za szyję mocno i namiętnie pocałowała. Odrazu do mojej głowy wpłynęła myśl co oni mogli robic w nocy że moja bff zamiast ze mną się przywitać to najpierw maca się z tym blondaskiem...
Po krótkim  czasie ja Zuza i Niall, udaliśmy się na imprezę do klubu. Ludzi było dużo, gwar, hałas itp. Już na początku założyłam sobie że się upije ponieważ jutro nie mam nic ważnego a mam ochotę poszaleć. We trójkę skierowaliśmy się w stronę barku. Blondyn zamówił nam po jakimś takim dziwnym niebieskim napoju.
Smakował dobrze i wspaniale wyglądał. Siedziałam tak chwilę i gadałam z nimi, gdy nagle Zuza oznajmiła mi że idzie potańczyć z Niallem. Kiwnełam głową i zanurzyłam usta w chyba już 5 niebieskim drinku. Zimna ciecz spływała powoli przez moje gardło. Poczułam lekki dreszcz, ale podobało mi się to. Siedziałam tak sama dłuższą chwilę, nie wiem ile bo straciłam poczucie czasu. W pewnym momencie przypomniałam sobie o chłopaku którego miałam spotkać na tej imprezie. Postanowiłam się za nim rozejrzeć. Wstałam ze swojego miejsca i ruszyłam w stronę parkietu. Chodziłam chwilę i szukałam go wzrokiem, gdy nagle zobaczyłam właśnie Harrego z którym się umówiłam z jakąś laską całujących się i obmacujących. Na ten widok dostałam mdłości, co on sobie myśli umawia się ze mną a całuje i maca się z jakąś plastikową lala?! Zdesperowana i rozkojarzona postanowiłam się przewietrzyć.  Wyszłam na dwór i usiadłam na krawężniku....
                                                

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz