Gdy kierowca podrzucił nas pod miejsce imprezy moje serce waliło jak szalone.... Miałam marzenie aby się pierwszy raz w życiu tak naprawdę zakochać. Mieć osobę do kochania i która by mnie całkowicie rozumiała... Waszłyśmy do klubu. Zuza poszła do WC a ja podeszłam do barku i zamówiłam drinka. Siedzialam tak sama i czekalam na Zuze. Postanowiłam jej poszukać, przepychałam sie przez tłum spoconych ludzi i nagle zobaczyłam Zuzke całującą się z jakimś dobrze zbudowanym blondynem. Zaczełam iść w ich stronę ale nagle pomyślałam że nie powinnam jej a raczej im przeszkadzać. Stanełam jak kołek i patrzylam sie na swoje czrne szpilki gdy nagle poczułam na sobie czyjść wzrok. Odwróciłam się w stronę tej osoby i zobaczyłam dobrze zbudowanego chłopaka miał żadko spotykane czarne oczy i bląd włosy trochę dziwnie to wyglądało. Zanim się zorientowałam chłopak stał już przy mnie.
- Czesc jestem Kuba, a ty?
- Hej nazywam się Kasia.... powidziałam neśmiało.
- Zatańczysz?
- Jasne! Czemu nie?
Złapał mnie za ręke i pociągną za sabą w stronę parkietu. Gdy byliśmy już na środku Kuba umieścił swoje ręce na mojej tali i zaczł się kołysać w rytm wolnej piosenki która właśnie co puścili. Po skończonym wspólnym tańcu Kuba złapał mnie za nadgarstek i pociognoł do barku zamówił kilka drinków i usiadł koło mnie. Po godzinie pczułam że alkochol daje się we znaki w mojej głowie. Cały czas rozmawiałam z nowo poznanym Kubą. Gdy w trakie rozmowy nastała cisz przypomniałam sibie o Zuzi. Po chwili namysłu postanowiłam jej poszukać, wstałam z mojego miejsca i zaczełam się rozglądać. Jest widzę ją! Ucieszyłam się. Zuza siedziała wtulona w tego co przedtem blondna. Ruszyłam w jej kierunku starając się iść jak najbliżej ściany. Szłam już tak pewną chwilę gdy poczułam że moje ramiana zistały przyciśnięte do ściany. Rozkojażona spojżałam a osobę przedemną był to Kuba ten miły i przyjzny chłopa z którym dobrze mi się rozmawiało. Z oburzeniem na twarzy próbowałam wydostać się z jego uścisku a on bez namsłu zaczoł czałować mnie po szyi.Nie wiedziałam co powinnam teraz zrobić. Zaczełam myśleć. Z układaniu w głowie planu ucieczki przeszkodził mi cichy szept " zabawimy się trochę co?" Bez namysłu uniosłam dłoń i wycelowałam u plik czrnookiego męszczyzny. Modliłam się zeby ktoś to zobaczył i jakoś zareagował. Nim się obejżałam ręka Kby znalazła się pod moją sukienką, wyrywałam się i krzyczałam aż w końcu ktoś nas dostrzegł podbiegł i odepchnoł napalonego chłopaka, gdy chłopak bezwładnie opadł na ziemię tajemnicza osoba chwyciła mnie za ręke i pociąneła za sobą. Biegliśmy tak przez cały klub gdy nagle usłyszałam swoje imię więc się odwróciłam i to był wielki błąd bo Kuba goniący mnie i tajemniczą osobę podbiekł i uderzył mnie pięścią w twarz. Nie wiem co się dalej działo pamiętam że upadłam a później jechałam chyba samochodem i nagle film się urwał...
Przepraszam za błędy i mam nadzieje że się spodoba :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz